„Twoje życie jest sumą wyborów, których dokonujesz każdego dnia.” — Albert Camus
Każdego roku wybieram jedno słowo, które staje się moim motywem przewodnim.
Nie jest to hasło motywacyjne ani postanowienie noworoczne. To raczej wewnętrzny kompas — punkt odniesienia, który porządkuje decyzje, kierunek działań oraz sposób, w jaki chcę pracować i żyć.
To podejście nie jest przypadkowe. Opiera się na idei One Little Word (OLW) — koncepcji, która od lat inspiruje ludzi na całym świecie do bardziej świadomego, spójnego życia.
Geneza idei One Little Word
Koncepcja One Little Word powstała w 2006 roku, a jej autorką jest Ali Edwards — amerykańska twórczyni, projektantka i mentorka kreatywna. Zaproponowała ona alternatywę dla tradycyjnych postanowień noworocznych, które często są długą listą celów, presji i oczekiwań wobec siebie.
Zamiast tego zaprosiła do prostego, ale głębokiego ćwiczenia:
wybierz jedno słowo, które stanie się Twoim przewodnikiem przez cały rok.
Jedno słowo — ale takie, które:
nadaje kierunek,
pomaga podejmować decyzje,
filtruje to, co naprawdę ważne,
towarzyszy w codziennych, często niepozornych wyborach.
Cel i założenia OLW
Idea OLW opiera się na kilku kluczowych założeniach:
mniej znaczy więcej — jedno słowo jest łatwiejsze do zapamiętania i stosowania niż lista celów,
słowo nie jest zadaniem do „odhaczenia”, lecz procesem,
nie chodzi o perfekcję, ale o świadomość,
słowo ma być obecne w refleksji, planowaniu, decyzjach i rozmowach z samym sobą.
OLW nie mówi: „musisz coś osiągnąć”.
Raczej pyta: „jak chcesz być i jak chcesz działać?”.
Rok, który był PASJĄ
W mijającym roku moim słowem była PASJA.
Była napędem do projektów, ludzi i rozwoju.
To ona pchała mnie do działania, nawet wtedy, gdy nie wszystko było jeszcze jasne lub idealnie zaplanowane.
Pasja towarzyszyła mi w:
rozwijaniu szkoleń i projektów,
pisaniu — bardziej regularnym i odważnym,
podróżach, które poszerzały perspektywę,
spotkaniach z ludźmi, którzy inspirowali i motywowali do wzrostu.
PASJA była energią. Ruchem. Otwieraniem nowych drzwi.
Ale z czasem stało się jasne, że kolejny etap wymaga czegoś więcej niż impulsu. Wymaga selekcji.
Nowy rok. Nowe słowo: WYBÓR
W nadchodzącym roku moim słowem jest WYBÓR.
Bo wiem, że to będzie rok decyzji.
Nie tylko tych dużych i spektakularnych, ale przede wszystkim codziennych.
Świadomych.
Czasem trudnych.
Zawsze znaczących.
Czekają mnie wybory dotyczące:
projektów, w które chcę się angażować,
kierunku rozwoju zawodowego,
współprac i relacji,
sposobu, w jaki dbam o energię, czas i granice.
Ale też te mniejsze:
wybór codziennego nastawienia,
sposób reagowania na wyzwania,
nawyki, które buduję lub wzmacniam.
Bo to właśnie małe wybory, powtarzane każdego dnia, budują jakość życia i pracy.
WYBÓR jako proces
Dla mnie WYBÓR to nie jednorazowa decyzja. To proces, który można rozłożyć na znaczenia:
W — Wartości
Każdy wybór zaczyna się od wartości. To one są filtrem dla projektów, współprac i codziennych działań. Bez nich łatwo działać dużo, ale niekoniecznie sensownie.
Y — Yes / Your way
Świadome „tak” dla własnej drogi.
To decyzja, by iść w zgodzie ze sobą, a nie z cudzymi oczekiwaniami czy presją.
B — Branie odpowiedzialności
Wybór to gotowość poniesienia konsekwencji — z dojrzałością i spokojem. Bez obwiniania świata czy okoliczności.
Ó — Ósmy zmysł: intuicja
Nie wszystko da się policzyć. Czasem najlepsze decyzje podejmujemy, słuchając siebie.
R — Rozwój / Rezultat
Każdy wybór prowadzi do efektu. Nawet ten trudny — zawsze czegoś uczy i buduje doświadczenie.
Codzienne wybory i odporność
WYBÓR to dla mnie także:
praca z mindsetem i świadome kierowanie myślami,
wybór pozytywnego, wspierającego nastawienia,
budowanie odporności psychicznej,
stawianie granic — i odwaga, by czasem powiedzieć „nie” innym, zamiast „nie” sobie.
Bo każdorazowo, gdy mówię „tak” czemuś z zewnątrz, jednocześnie mówię „nie” czemuś innemu. I chcę, by te decyzje były świadome.
Jakość zamiast ilości. Sens zamiast pośpiechu.
Wchodzę w ten rok z pasją, ale i z pokorą.
Gotowa wybierać projekty, relacje i działania, które są spójne z moimi wartościami.
Nie więcej.
Lepiej.
Głębiej.
Świadomiej.
A jakie jedno słowo będzie motywem przewodnim Waszego roku?
Świadome podsumowanie roku to nie refleksja dla refleksji.
To strategiczny element planowania, który realnie zwiększa szansę realizacji celów.
Jeśli chcesz przejść przez ten proces w sposób uporządkowany i projektowy — przygotowałam darmowy workbook oparty na retrospektywie i pracy z wnioskami.

Podsumowanie Roku – Kompletny Workbook Refleksji i Podsumowania
Każde zakończenie to początek czegoś nowego. Podsumowanie roku pozwala zamknąć przeszłość z wdzięcznością i otworzyć się na przyszłość z odwagą. Zatrzymaj się na chwilę i spojrzyj wstecz na ostatnie 12 miesięcy. Czy chcesz podsumować swój rok w sposób, który pozwoli Ci nie tylko zamknąć jeden rozdział, ale także otworzyć nowy z jasną wizją i planem? Podsumowanie Roku – Kompletny Workbook Refleksji i Planowania to narzędzie stworzone z myślą o osobach, które chcą świadomie podsumować swoje sukcesy, wyciągnąć lekcje z wyzwań i wkroczyć w nowy rok z energią i jasnymi celami.

72h na przejęcie projektu – Program Mentoringowy 1:1
Skuteczne przejęcie projektu w pierwszych dniach decyduje o jego powodzeniu. W moim 3-godzinnym mentoringu „72h na przejęcie projektu” pomagam PM-om szybko odzyskać kontrolę, uporządkować chaos, przygotować plan działania i zabezpieczyć kluczowe informacje. To sprawdzony proces oparty na 17 latach doświadczenia i dziesiątkach przejętych projektów — od poukładanych po kryzysowe.



